Recenzja baterii eGo-V Variable Voltage

Bateria SLB Variable Voltage eGO-V, z możliwością regulacji napięcia (3.0-6.0 V), jest stosunkowo nowym produktem na polskim rynku e-papierosów. Z pełną świadomością subiektywności swojej opinii, muszę przyznać szczerze, że najnowszy produkt SLB bardzo miło mnie zaskoczył. Zacznijmy od początku. Bateria umieszczona została przez producenta w porządnym, kartonowym opakowaniu, w którym znajdziemy:

- Recenzowaną baterię SLB Variable Voltage eGo-V

- Kabel USB

- Instrukcję obsługi (anglojęzyczna)

 O wyglądzie słów kilka:

Na pierwszy rzut oka, nowy produkt SLB sprawia bardzo dobre wrażenie. Lekko gumowana obudowa nie ślizga się, dzięki czemu dobrze i pewnie leży w dłoni.  Służące do regulacji przyciski plus i minus wystają ponad płaszczyznę obudowy. Dodatkowo, bateria została wyposażona w czytelny, niebiesko-podświetlany ekran LCD, informujący użytkownika o podawanym napięciu, oraz stopniu jej naładowania. Jakby tego było mało, producent dorzucił do kompletu port Mini-USB, który daje nam możliwość chmurzenia podczas procesu ładowania.

Potencjalni posiadacze baterii mogą narzekać na wykonanie głównego przycisku – jest on bardzo trudny do zauważenia, i słabo wyczuwalny pod palcami. Być może jednak jest to kwestia przyzwyczajenia. Długość baterii pozostawia wiele do życzenia – ponad 11 cm w przypadku pojemności 650 mAh to jednak stosunkowo dużo. Pamiętajmy jednak, że część miejsca producent musiał wygospodarować na wyświetlacz oraz port USB. W przypadku wagi, dosyć standardowo – 62 g. Zdecydowanym minusem jest długość kabla dołączanego w zestawie. O ile użytkownicy laptopów nie powinni na nią narzekać, o tyle właściciele komputerów stacjonarnych mogą mieć już małe problemy z jednoczesnym wapowaniem/ładowaniem.

Wygląd wyglądem, ale co w praktyce?

Zapewne powodem, dla którego wielu e-palaczy skusi się na zakup recenzowanej baterii, jest możliwość regulacji podawanego napięcia. Tutaj producent dał użytkownikom dosyć szerokie możliwości – przedział 3.0-6.0 V, gdzie krok regulacji wynosi 0.1 V to dobry wynik jak na baterię, która mieści się w standardzie eGo. Co istotne, miernik nie wykazał znaczących wahań w podawanym napięciu.

 

Podsumowując…

Po pewnym czasie użytkowania eGo-V Variable Voltage zdecydowanie polecam ją e-palaczom, którzy oczekują od baterii czegoś więcej, aniżeli oferują podstawowe modele. Możliwość regulacji napięcia, funkcja Passthrough USB, pozwalająca na jednoczesne ładowanie baterii oraz jej używanie, czytelny wyświetlacz – to zdecydowanie jej główne plusy. Niestety, jak każdy produkt, ten także nie jest pozbawiony wad. Dołączany do zestawu kabel USB jest zdecydowanie za krótki, co skutecznie uprzykrza życie, w momencie kiedy nie mamy portu USB pod przysłowiowym nosem. Na naganę zasługuje także wykonanie głównego przycisku baterii, który jest wręcz ledwo widoczny/wyczuwalny. Pomimo innowacyjnego jak na standard eGo rozwiązania, okazuje się on w praktyce dosyć uciążliwy. Potencjalni użytkownicy eGo-V powinni także pamiętać, że została ona wyposażona w ogniwa o pojemności 650 mAh, zatem jeżeli planujemy dłuższe wyjście z domu, dobrze jest brać ze sobą dołączony do niej kabel USB – pozwoli to nam na uniknięcie przykrej niespodzianki w postaci rozładowanej baterii.

 

Tags: , ,

One Response to “Recenzja baterii eGo-V Variable Voltage”

  1. Epalacz pisze:

    Bateria wygląda interesująco, jednak 650mAh to trochę mało.

Skomentuj wpis