Recenzja Clearomizera Innokin iClear30

Ostatnimi czasy na rynku elektronicznych papierosów możemy zaobserwować wysyp nowych modeli clearomizerów – zarówno dolno, jak i górnogrzałkowych. Producent słynnego iTaste’a – renomowana firma Innokin, postanowiła dotrzymać kroku konkurencji, i wypuściła na rynek nowość – Clearomizer iClear30. Czy jest to produkt warty polecenia? O tym w poniższym tekście.

 Jeżeliby wskazać clearomizer, który cieszy się najwyższą niezawodnością, oraz wręcz nieposzlakowaną opinią polskich (i nie tylko) e-palaczy – to byłaby to legendarna już Vivi Nova od Vision. Clearomizer ten, w swej prostej konstrukcji, oraz bardzo porządnym wykonaniu, szybko podbił serca miłośników elektronicznego palenia, i wielu (w tym także ja) uważa ją za produkt wręcz niezastąpiony. Ostatnio jednak, w moje ręce wpadła nowość od Innokina – iTaste30. Na pierwszy rzut oka, do złudzenia przypominający konkurencyjny produkt od Vision, zapakowany w eleganckie – plastikowe opakowanie clearomizer, sprawia całkiem dobre wrażenie. Producent zdecydował się na wprowadzenie szeregu unowocześnień, które mają ułatwić/umilić życie użytkownikom tego cacka. Są to:

1) Niespotykana wcześniej nowość w postaci obrotowego ustnika. Możemy go dowolnie obracać pod kątem 45 stopni, dzięki czemu wapowanie na leżąco przestaje być udręką, i nie grozi znanym zjawiskiem „picia” liquidu.

2) Podwójna grzałka. Konstrukcyjnie do złudzenia przypominająca znane chociażby z modeli Vision CC, czy też wspomnianej Vivi Nova grzałki – z bardzo istotną różnicą. Do systemu grzewczego iClear30 producent wcisnął dwie grzałki, na które liquid jest dostarczany aż przez 16 sznurków.

O ile pomysł wprowadzenia obrotowego ustnika jest moim zdaniem całkiem ciekawym pomysłem, o tyle wykonanie go z metalu może zniechęcić część waperów do jego kupna. Jednak, o ile komuś nie przeszkadza specyficzny metaliczny posmak w ustach, śmiało może decydować się na zakup – ponieważ ustnik został wykonany co najmniej porządnie, a obrotowy mechanizm nie powoduje przepuszczania lewego powietrza.

Jeżeli chodzi podwójną grzałkę, to jest to chyba największa zaleta, która zachęciła mnie do odłożenia swojej wysłużonej Vivki, na rzecz nowego clirka od Innokina. Przy baterii z regulowanym napięciem (w moim przypadku jest to eVic od Joyetecha), wapując przy średnim napięciu ok 4.2 V, chmura jest co najmniej potężna, a smak oddawany jest rewelacyjnie. 16 sznurków odbija się niestety na ergonomiczności parownika, który zżera liquid co najmniej 2 razy szybciej, niż w przypadku pojedynczych grzałek. Nie mniej jednak podkreślam – WARTO!

Jeżeli chodzi o samo wykonanie clearomizera, to nie zauważyłem pewnych uchybień w jakości. Tulejka wykonana jest z przeźroczystego plastiku, a zarówno podstawa, jak i jej górna pokrywa wykonane zostały z dobrej jakości metalu. 5 dniach dosyć intensywnego wapowania nie zauważyłem żadnych przecieków, a smak nadal oddawany jest rewelacyjnie.

Podsumowując. Czy nowy clearomizer od Innokina jest w stanie zdetronizować wysługującą się już powoli Vivi Novą? Moim zdaniem jest to całkiem możliwe, ponieważ wielbiciele starego dobrego produktu od Vision, znajdą wiele jego wspólnych cech w iClear30, dodatkowo wyposażonym w podwójny system grzewczy, oraz obrotowy ustnik. Ze swojej strony, mogę go tylko szczerze polecić, oraz zachęcić do kupna.

Tags: , , ,

Skomentuj wpis